Strona Główna FORUM FUNDACJI CHATUL
zwierzętom w potrzebie - wspólnie zrobimy dla nich więcej

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  LinksLinki  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Alergia pokarmowa
Autor Wiadomość
Hebe
Newsman




Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 238
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-07-30, 21:22   Alergia pokarmowa

No to ja napiszę tutaj o naszym "problemie".
Od prawie 2 tygodni mamy w domu kota. Kotka miała być tylko na chwilę do póki nie dojdzie do siebie po sterylce, a później aż nie znajdzie sobie domku stałego (kot w końcu na 95% zostanie u nas na stałe - nie nadajemy się na DT ;-) ). Kotka jak przyszła do nas, to była bardzo wychudzona i miała w okolicach głowy (okolice uszu i na karku) wydrapane ranki. Ponoć wcześniej była bardzo zapchlona i dziewczyna, która ją złapała wysypała na nią jakiś magiczny specyfik i już pchełek nie ma. Wszyscy myśleli, że ranki były właśnie od drapania się przez pchełki. Ale chyba nie. U nas zdarzyło się już dwie z tych ranek na nowo rozdrapać. Kota nie była odrobaczana, ani szczepiona (chociaż wygląda na to, że chyba jednak kiedyś była kotem domowym, bo kocha wszystkich ludzi w okręgu). Od kiedy jest u nas, to je to co Sznurek, czyli Barfa. No i jak to jest z tymi alergiami pokarmowymi? W tej chwili Szpilka je mieszankę na wołowinie (tłusta pręga, gulasz, serducho, nerki, wątroba w sumie jakoś z 1,5 kg może ciut więcej) i do tego około 400 g skrzydełek kurczaczych. Czy na razie zostawić i obserwować czy może zrobić mieszankę czystą wołowo (bez kości, tylko z mączką kostną) czy może tak zostać? No i po jakim czasie można widzieć ewentualną poprawę. Aha i czy czymś te ranki smarować? (pazurki zostały obcięte)
_________________
Sznurek, urodzony ~15.06.2009
Zdjęcia: http://trash.mondokai.com/kotek/
Kot, który ma parcie na szkło ;) http://www.mmzielonagora....ety-132958.html
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-07-30, 23:57   

Hebe, a już myślałam, że sezon ogórkowy mamy...
A tu proszę, znowu elaboraty pisać przyjdzie :oczy .
No a co byś powiedziała na linki do czytania z kilkoma setkami stron w zagramanicznych językach? :p .
No dobra, skrobnę coś ale już nie dziś i pewnie nie w ciągu jutrzejszego dnia.
Przed snem powiem tylko, że chyba zbyt szybko myślisz o alergii pokarmowej, poza tym słowo-klucz "alergia" jest dziś zbyt często nadużywane i w większości przypadków przykrywa nieumiejętność znalezienia przyczyny choroby. No i jeszcze - wg. wielu mądrych źródeł alergia jest skutkiem choroby, a nie chorobą samą w sobie.
No to dobranoc :zzz .
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Hebe
Newsman




Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 238
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-07-31, 08:06   

Jakbym była do końca przekonana, że to alergia, to bym nie pisała :D Na razie barfujemy na całego. Połowę mniejsza Szpilka zjada swoje porcje i dokańcza za Sznurka.
A co do literatury - po angielsku bardzo chętnie jak masz jakąś w zanadrzu, po niemiecku trochę gorzej, bo będę musiała składać literki, ale pewnie przy setnej stronie będzie szło mi trochę lepiej ;)
_________________
Sznurek, urodzony ~15.06.2009
Zdjęcia: http://trash.mondokai.com/kotek/
Kot, który ma parcie na szkło ;) http://www.mmzielonagora....ety-132958.html
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-08-02, 21:45   

Hebe, najmocniej Cię przepraszam, ale właśnie mam od kilku dni taki sajgon, że nie daję rady nawet otworzyć komputera w domu. Mam Cię w pamięci, wybacz ale zajmę się Tobą najwcześniej jutro :( .
Przeżyjesz? Mam nadzieję, że Szpilka tak! Wygłaskaj ode mnie swój nowy nabytek :kot .
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Hebe
Newsman




Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 238
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-02, 22:19   

Szpilka dostała kaftan bezpieczeństwa, żeby się nie drapać w kark :D Teraz mam inny problem - świerzba. Sznurek chyba nie ma, bo uszy czyściutkie, ale będziemy oglądać bacznie. Najprawdopodobniej maluszki przyniosły ze sobą w dobytku (poza luźną kupą poza kuwetą ;) ). Ona wczoraj jak prawdziwa kobieta przekazała swojego cycusia jednemu z maluszkow. Nie wiem czy mam się martwić czy co. Myślę, że te ranko mogą być od robaków. Pani dr patrzyła jej ostatnio głęboko w oczy i mówiła, że wygląda tam na robaki. Aha i niektórych zębów nie ma (co ponoć też może na robaki wskazywać). Ale tak czy inaczej barfiara z niej pełną gębą!
_________________
Sznurek, urodzony ~15.06.2009
Zdjęcia: http://trash.mondokai.com/kotek/
Kot, który ma parcie na szkło ;) http://www.mmzielonagora....ety-132958.html
 
 
catmi



Dołączyła: 26 Lip 2010
Posty: 36
Skąd: Thorn
Wysłany: 2010-08-03, 12:29   

Robaki po oczach widać??
Ja się muszę koneicznie dokształcić kocio.
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-08-04, 13:12   

Hebe, skoro już poruszyłaś temat, to napiszę co nieco w skrócie, a więcej o alergii pokarmowej oraz sposobach zapobiegania i leczenia znajdzie się w mojej książce (tak, tak, w końcu się zdecydowałam :8 ).

Jak już wcześniej wspomniałam, alergia pokarmowa nie jest chorobą samą w sobie. Jest ona objawem stanu chorobowego, jaki ma miejsce wewnątrz organizmu i świadczy o całkowicie prawidłowym działaniu systemu odpornościowego. Błednie leczona, poprzez tłumienie objawów, prowadzi wyłącznie do pogłębienia choroby i dalszych zniszczeń w organizmie.

Alergia, zwana też przez medycynę akademicką uczuleniem albo nadwrażliwością, jest uważana za nietypową, bo niewspółmierną w stosunku do zagrożenia, reakcją systemu odpornościowego sprowokowaną kontaktem z antygenem pochodzącym ze środowiska zewnetrznego, zwanym alergenem. Takie podejście zakłada, że całkowicie naturalnym jest, iż alergeny pochodzące ze zjedzonego pokarmu mogą swobodnie przedostawać się z przewodu pokarmowego do wnętrza organizmu, gdzie są atakowane przez źle funkcjonujące elementy układu odpornościowego. Innymi słowy, to chory układ odpornościowy powoduje reakcje alergiczne.

Istnieje jednak całkowicie odmienne podejście do tego zagadnienia, opierające się na całkowicie odmiennym założeniu i stawiające „tradycyjne” pojmowanie alergii „do góry nogami”.

W duuuuużym skrócie:
Układ odpornościowy żywego organizmu składa się z dwóch linii obrony: nieswoistej (powłoki zewnętrzne: skóra i błona śluzowa) i swoistej (przeciwciała – immunoglobuliny, komórki tuczne: mastocyty i heparynocyty oraz gromadzona w nich histamina).
Aby zadziałała linia obrony swoistej (często brana za jedyny element ukadu odpornościowego), musi nastąpić przerwanie pierwszej linii obrony, czyli skóry lub błony śluzowej.
Błona śluzowa przewodu pokarmowego jest powłoką zewnętrzną organizmu! Tak, tak, przewód pokarmowy jest środowiskiem zewnętrznym, pomimo że znajduje się „wewnątrz” organizmu. Jest on rurą, zaczynającą się w jamie ustnej, a kończącą na odbycie. Zdrowa błona śluzowa przewodu pokarmowego przepuszcza do wnętrza organizmu tylko takie substancje, pobrane z pożywienia, które są organizmowi potrzebne, po uprzednim obrobieniu i rozłożeniu pokarmów na „czynniki pierwsze” przez odpowiednie enzymy trawienne. Całą resztę wydala.
Jeżeli w jelitach powstaną „dziury” zwane nadżerkami, to substancje, które normalnie nie dostałyby się do organizmu, mogą swobodnie i w niekontrolowany sposób przejść barierę jelitową. Dostając się do krwi, a z nią do różnych organów, wywołują (jako ciała obce) odpowiedź immunologiczną systemu, zwaną alergią. W zależności od specyficznych cech danego organizmu oraz rodzaju alergenu, reakcja immunologiczna może być inna. I tak, niekiedy wystąpi świąd skóry, wysypka czy nawet owrzodzenia skóry, niekiedy duszności, astma, łzawienie oczu, tzw. katar sienny, niekiedy – jeśli antygeny dostaną się do jakiegoś organu wewnętrznego, np. nerek czy wątroby to następuje niszczenie tego organu, często błędnie brane za chorobę autoimmunologiczną, a niekiedy może wystąpić reakcja immunologiczna już w momencie zetknięcia się silnych alergenów (jak gluten, laktoza, kazeina) z otwartą raną w jelicie (nadżerką) i wówczas mamy biegunkę.

Jak zatem widać, tzw. alergia pokarmowa jest niczym innym jak całkowicie normalną reakcją układu odpornościowego na nienormalną sytuację, jaką jest wniknięcie antygenu do organizmu poprzez „dziurawe” jelita. Czyli to źle funkcjonujące jelita, pełne nadżerek są przyczyną tzw. alergii pokarmowej, a nie spożycie jakiegoś pokarmu.
Często słyszę, że jakiś kot ma „alergię” np. na białko z mięsa kurczaka. A co ma białko z kurczaka do szukania wewnątrz organizmu kota? Moim zdaniem nic – w normalnych warunkach powinno zostać rozłożone w przewodzie pokarmowym kota przez odpowiednie enzymy trawienne do postaci pojedynczych aminokwasów i dopiero te aminokwasy, lub tylko niektóre z nich (te potrzebne), mogą przejść barierę jelitową i zostać wykorzystane przez organizm. Dany, pojedynczy aminokwas pochodzący z kurczaka niczym się nie różni od tego samego aminokwasu pochodzącego z barana czy myszy i nie może wywoływać reakcji immunologicznej. Poza tym, jak już zahaczyłam o kurczaka, najczęściej odpowiedź systemu odpornościowego wywołują inne substancje znajdujące obecnie w mięsie kurzym, nie białka. Chodzi oczywiście o wszelkiego typu zanieczyszczenia powstające w procesie przemysłowej „produkcji” kurcząt. Ale tu juz musiałabym zbyt dużo pisać...

Skąd zatem „dziury” w jelitach?
Także w duuuuużym skrócie. Tzw. nadżerki jelitowe powodowane są w większości:
- nieprawidłową dietą powodującą niedobory (budowane z pozyskiwanych z pożywienia substancji komórki jelitowe są wadliwe i mają większą lub całkowicie nieprawidłową przepuszczalność),
- nadmiarem błonnika (drażniącego i ścierającego delikatną błonę śluzową tak, jak papier ścierny powoduje otarcia naskórka),
- zanikiem prawidłowej flory bakteryjnej, spowodowanym najczęściej antybiotykoterapią lub długotrwałymi biegunkami, które jednak nie są przyczyną pierwotną, ale nasilają postępujący proces chorobowy,
- ciągłym spożywaniem pokarmów i substancji, które nie znajdują się w naturalnej diecie danego gatunku (np. konserwanty, i inna chemia w żywności, gluten) poprzez stałe działanie drażniące na jelita,
- chorobami infekcyjnymi przewodu pokarmowego (bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty), oraz lekami mającymi je zwalczać, np. środki odrobaczające,
- lekami przeciwzapalnymi i przeciwalergicznymi (sterydy!),
- kombinacją powyższych czynników.

Więcej na temat przepuszczalności jelitowej i powstawania nadżerek w opracowaniu:
Przepuszczalność jelitowa – temat wart zainteresowania? Jacek Brodzicki (Klinika Pediatrii, Gastroenterologii i Onkologii Dziecięcej AM w Gdańsku

Zwykle, „leczenie” kociej alergii pokarmowej polega na unikaniu pokarmów powodujących reakcję immunologiczną i/lub podawaniu „leków” czyli sterydów. Jedna i druga metoda jest brnięciem w ślepy zaułek, przy czym ta druga nie tylko pogarsza stan chorobowy (poprzez tłumienie objawów i pogarszanie stanu jelit), ale i powoduje szereg innych chorób. Samo unikanie znanych „alergenów” jest najczęściej wystarczające tylko na jakiś czas, po czym lista „alergenów” się rozszerza, co nie dziwi wcale, gdy wiemy już że kot ma nadżerki w jelitach, przez które coraz to nowe, niepożądane substancje przedostają się do organizmu.

Co zatem zrobić z „alergikiem”?
Oczywiście znowu w skrócie ;-) .
Przede wszystkim zacząć go prawidłowo odżywiać, likwidując niedobory substancji odżywczych i powodując, że nowo tworzone przez organizm komórki będą miały prawidłową budowę. Wyeliminować wszystkie możliwe czynniki uszkadzające jelita wymienione przeze mnie wyżej. Zastosować długotrwałą kurację bakteriami probiotycznymi wraz z oligosacharydami. Od czasu do czasu podawać kleik z siemienia lnianego (wyścieła on czasowo błonę śluzową swoim „śluzikiem” dając czas na zagojenie nadżerek bez kontaktu z substancjami z pożywienia, mogącymi działać drażniąco na chorą tkankę). Podawać regularnie kwasy tłuszczowe Omega-3 (EPA i DHA) z tłoczonego na zimno oleju z łososia. Takie leczenie może potrwać dłuższy czas, ale to jedyna droga.
W przypadku ludzi znane są też inne terapie i środki leczące nadżerki w jelitach, jednak ze względu na ich niewielkie udokumentowanie w przypadku zwierząt, a kotów w szczególności oraz trudności techniczne w ich stosowaniu u tychże, pominę je tutaj.
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Hebe
Newsman




Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 238
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-04, 21:41   

Hmm, i teraz jeszcze do tego rzadka kupa :/ Tzn część taka jak trzeba, a część rzadka. Je cały czas to samo. I je to co Sznurek. Jutro ją chyba odholuję do weta na odrobaczenie. ale jak czytam hmm... od środków odrobaczających na bank nie, bo myślę że jeżeli kiedykolwiek była odrobaczana, to było bardzo dawno temu, od jedzenia też nie, bo ciamka barfa. A tą florę bakteryją to jak można przywrócić? Coś jeszcze poza śluzikiem dawać?
_________________
Sznurek, urodzony ~15.06.2009
Zdjęcia: http://trash.mondokai.com/kotek/
Kot, który ma parcie na szkło ;) http://www.mmzielonagora....ety-132958.html
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-08-10, 22:07   

Jak się miewa kociczka?
Hebe, nie szukaj przyczyn w tym, co działo się ze Szpilką w przeciągu ostatniego, krótkiego czasu pobytu u Ciebie. Pewnie nie znasz całej historii jej dotychczasowego życia? Czym była karmiona, jakie dostawała leki, w jakich warunkach mieszkała itd. Skoro przybyła do Ciebie już z tymi rankami oraz bardzo wychudzona to znaczy, że nie miała życia usłanego różami niestety. Konsekwencje tego mogą się jeszcze długo ciągnąć.
Jeśli teraz ją dobrze odżywisz barfem, dostarczysz wszystkiego co potrzebuje, to powinna dojść do siebie.
Jeśli nadal ma rzadkawą kupkę, to dawaj śluzik z siemienia. Oprócz tego ze 2-3 ml oleju z łososia dziennie (to też m.in. na jelitka - na naprawę błon komórkowych, które mają nieprawidłową budowę i przepuszczalność przy niedoborach omega-3 - czyli na te "dziury").
Kup probiotyki: Enteroferment lub Pro-Kolin albo obydwa. Podawaj przez kilka tygodni.
I pokaż nam w końcu ten twój nowy nabytek!
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Hebe
Newsman




Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 238
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-14, 09:39   

Tak przy śniadaniu: Kupa już dobra. To był taki jakiś jednorazowy wybryk. Może robale z niej schodziły. Cały czas je straszne ilości jedzenia. Dostaje więcej niż Sznurek. Zjada swoje i jeszcze kończy to co on sobie zawsze na później zostawiał. Gdzie jej się to wszystko mieści? Może ma tasiemce ;) (jak byłam mała i potrafiłam zjeść 3 bułki na śniadanie, to też mnie mama wmawiała, że mam tasiemce ;) ). Odrobaczyłam ją. Na razie Aniprazolem, a później już będziemy naturalnie jechać. Na razie chemicznie, bo myślę, że miała bardzo bogate życie wewnętrzne. Dzisiaj jedziemy do Pani wet, która pobierze jej naskórek i zobaczy pod mikrospopem czy to nie jakaś skórna paskuda. W sumie pierwszy wet, który chce najpierw sprawdzić, zbadać, a później leczyć. Czy to aby normalne podejście? ;) No może drugi, ale tamten jest na urlopie.
_________________
Sznurek, urodzony ~15.06.2009
Zdjęcia: http://trash.mondokai.com/kotek/
Kot, który ma parcie na szkło ;) http://www.mmzielonagora....ety-132958.html
 
 
Hebe
Newsman




Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 238
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-14, 11:47   

Cóż, alergia pokarmowa okazała się nicieniami (albo innym świństwem, którego nazwę pomyliłam). Pani doktor mówi, że znalazła dwie sztuki pod mikroskopem. Do tego jesteśmy w ciąży urojonej i mamy zapalenie dziąseł. Teraz skupiamy się na tych wstrętnych pasożytach i urojonej ciąży. Dziąsła zostają na później, ale Pani doktórka stwierdziła, że prawdopodobne jest, że się same zaleczą przy odpowiednim jedzeniu (no tak, to mamy) i ogólnym świętym spokoju i dobrych warunkach bytowych (to też mamy). Na to właśnie liczymy.
_________________
Sznurek, urodzony ~15.06.2009
Zdjęcia: http://trash.mondokai.com/kotek/
Kot, który ma parcie na szkło ;) http://www.mmzielonagora....ety-132958.html
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.29 sekundy. Zapytań do SQL: 10