Wysłany: 2010-07-29, 09:13 Przestawianie kota z suchego z pominięciem mokrej?
Mam taki problem.
Zgłodniały Sanjiro-suchożerca jest skłonny zjeść mięso (wątróbka lepsza niż wołowina, wołowina lepsza niż kurczak), choć w niewielkiej ilości.
Natomiast nawet zgłodniały Sanjiro nie tyka mokrej karmy, wypróbowałam różne, tuńczyki, kurczaki, filet, kawałki, pasztety, grau, hermans bio - nie rusza. Nie wiem czemu, może zapach mu nie odpowiada.
Mieszanie suchego z mięsem to zły pomysł. Jak to obejść?
Aktualnie jest tak:
Głodny kot rano dostaje mięso. Zjada połowę.
Około 13 również dostaje mięso, małą porcję, której właściwie nie zjada, skubnie ze dwa razy i tyle.
Około 17 wracam z pracy i znów mięso, i wtedy ok. 20 suche, albo już o 17 suche i koniec.
Dlatego tak często, bo karmię go razem z młodym mięsożernym kotem, a nie chcę, żeby mi Sanjiro strzelił focha, że młodego karmię, a jego nie. Nakładam mu małe porcje, bo nie zjada do końca. Ponieważ o 13 wyskakuję z pracy nakarmić koty, to nie chcę zostawiać suchego pod moją nieobecność, żeby mały nie podżerał.
Być może tego suchego jest za mało jak na początek, może za dużo wymagam? Tylko jak to rozwiązać logistycznie, żeby młody nie jadł suchego? Izolacja miski z suchym nie wchodzi w grę, bo mały dostanie się wszędzie.
No i nie wiem, czy powinnam kota przegłodzić bardziej i wtedy by zaczął jeść mokrą karmę? Macie jakieś pomysły?
Jak zgłodniały kot zaczyna jeść barfowe mieszanki to nie jest źle. Nasuwają mi się dwie opcje:
1). Odstawić już teraz lub za parę dni w ogóle suche, jeśli nie jest jakoś koszmarnie uparty to powinien załapać. Z tego co zrozumiałem czasami próbujesz go karmić 4 razy dziennie. Grymaszącego kota karmiłbym 3 razy (jak mi kotka przegina to zdarza się iż daje tylko 2 razy), próbując rozciągnąć maksymalnie w czasie posiłki, tzn. może ostatni posiłek trochę później jak się da.
2) Wersja trochę bardziej ugodowa. Próbować jak największej ilość różnych rodzajów mięs. Moja kotka za młodu została nauczona jeść tylko wołowinę. Z wszelakim drobiem (testowałem kurczaka, indyka, kaczkę, gęś, przepiórkę, perliczkę) do dziś jest spory problem, ale królika i jagnięcinę kot zaakceptował od razu.
Na razie kot je mięso, nie mieszankę. W poniedziałek przyjdą suplementy i wtedy zacznie się barfowanie na serio.
Próbuję lawirować między zapewnianiem mu poczucia, że jest najważniejszym kotem w domu (dostaje pierwszy miskę itd.), a przestawianiem go na BARF. Stąd te częste posiłki. Ograniczę do trzech.
Trochę się martwię, że mało je - bo suchego mu na noc nie zostawiam, po 20 minutach chowam resztki, którymi kot przestał się interesować. A mięso je bardzo nieśmiało. Więc wychodzi, że zjada o połowę mniej niż dotychczas - czy ja mu tym nie zaszkodzę? Jak długo tak możemy to ciągnąć bez szkody dla kota, jeśli okaże się uparty?
Sądzę iż jak zdrowy kot przez parę dni będzie jadł połowę swojej dawki to mu się nic nie stanie. U mnie zdarzyło się iż kot gdzieś przez 3 tygodnie tak jadł. Przestraszyłem się i poszedłem na badania krwi, wszystko było ok (poza jakimśtam odwodnieniem, kot nie miał fizjologicznych oznak odwodnienia ale ono pojawiają się gdzieś od 5 % odwodnienia). Większy problem może być jak kot ma sporą nadwagę, tutaj dużo łatwiej o stłuszczenie wątroby. Trochę się o tą wątrobę bałem, z tego co mi wiadomo może się ona zdarzyć nie tylko przy całkowitej głodówce ale także przy długotrwałym niedojadaniu (dokładnie to nie wiadomo jak długim). Gdzieś na stronie http://www.catinfo.org/ barfowa wetka pisze o ilości jedzenia w przypadku którego nigdy nie spotkała się ze stłuszczeniem wątroby (jakby co to mogę to później dokładnie znaleźć i przetłumaczyć). Z drugiej strony nie słyszałem (a sporo szukałem) aby zdrowemu kotu obtłuściła się wątroba gdyż grymasił z jedzeniem.
Samo przegłodzenie na upartego kota może nie wystarczyć. U mnie jest tak: kot nie zje wcale rannego posiłku, po 8 godzinach też nie rusza go. Daje mu na noc (24 godziny od ostatniego zjedzenia) inny posiłek, taki który lubi, a kot ucieka mi na sam widok talerzyka.
Sądzę iż Twój kot potrzebuje chwilę czasu aby się do BARF'a przyzwyczaić, barfujący maluch będzie mu w tym pomagał. Jak jest uparty to możne karm go mniej więcej tak jak teraz wraz z suchym, jak się nauczy jeść mieszankę i trochę bardziej przyzwyczai do mięsa to wtedy odstaw suche.
Znalazłam ten fragment o utracie wagi. Mowa tam o tym, że kot nie powinien jeść 50% lub mniej dziennego zapotrzebowania kalorii przez "wiele dni". Przy czym "wiele" zależy od kota. Mój nie ma nadwagi, więc na plus. A potem autor dodaje, że co najmniej 15 kalorii na funt wagi (dla normalnie ważącego kota).
Czyli tak to widzę, że skoro mój kot waży 5 kg, czyli 11 funtów, to jego minimum to 165 kalorii dziennie. 70 g Orijena to 329 kcal. 164,5 kcal - to połowa.
Wniosek: połowa dotychczasowej dziennej dawki suchego to minimum, jakie mój kot powinien wg tego artykułu jeść. Czyli nie powinnam mu zabierać tej wieczornej "działki" suchego, jak nie zje na miejscu, tylko zostawić. Ale wtedy będzie mi podżerał całą noc i rano nici z głodnego kota. Albo dam mu wcześniej to suche, żeby zgłodniał do rana? No, ale jak zostawi sobie "na później", to zabrać? Sama nie wiem...
Zobaczę, jak to wyjdzie. Orijena dawałam do tej pory na oko, nie mam miarki do tej karmy, mam tylko do RC, oczywiście...
Poczekam do weekendu, zobaczę jak kot będzie reagował na mięsko w codziennym rozkładzie jazdy.
Sanjirek zaczyna łapać rytuał surowego mięsa - poranny wskok na pralkę, porywa mi kawałek spod ręki, kiedy przygotowuję. Już nie wyjada tylko wątróbki, zjada resztę. Je niewiele, ale coraz więcej. Nie pasuje mu breja z wodą, więc na razie dostaje takie bardziej zwięzłe.
Zmniejszam mu powoli ilość wieczornej suchej karmy, zobaczymy, co powie jutro na mieszankę.
Sanjiro mieszanki odmówił. Jesteśmy na etapie: surowe tak, kawałki muszą być malutkie, żadnych serc (bo nie dają się gryźć), wątróbka jak najbardziej, mieszanka nie. Więc wracamy do mięsa i będę stopniowo dodawać mieszankę.
Za to kotu olej z łososia się spodobał. Bardzo. I włamał się do szafki z suplementami - nigdy do tych szafek nie zaglądał - zgaduję, że w poszukiwaniu tauryny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum